zamknij reklamę

Cuiavia Inowrocław też pokonała rezerwy Zawiszy

Cuiavia Inowrocław też pokonała rezerwy Zawiszy

     W meczu 18. kolejki IV ligi Zawisza II Bydgoszcz podejmował na trawiastym boisku w Fordonie przy ul. Sielskiej Cuiavię Inowrocław.

     Rezerwy po raz drugi z rzędu zawiodły i uległy gościom 1:3 (1:1). Mecz dla gospodarzy zaczął się całkiem dobrze. W 10 minucie Kamil Żylski wykonywał rzut rożny, po którym na polu karnym Cuiavii powstało spore zamieszanie. Wykorzystał ten fakt Kamil Kamiński i zdobył bramkę dającą prowadzenie rezerwom. Inowrocławianie w 15 minucie zdołali wyrównać za sprawą Michała Zawady. Do przerwy był remis 1:1. Po zmianie stron Cuiavia zdobyła dwa kolejne gole i odniosła wygraną.

     „Ekstra graliśmy” – stwierdził jeden z zawodników Zawiszy II. Tego zdania nie podzielał inny z piłkarzy, który był mocno poirytowany: „Dla mnie to jest dramat i jestem kur.. załamany postawą niektórych ludzi i braku szacunku do siebie w klubie”. Fakty są smutne, niestety. Druga drużyna Zawiszy wiosną nie zdobyła w dwóch spotkaniach ligowych punktu, uzyskała dwie bramki, a straciła aż sześć i spadła w tabeli na 10. miejsce. Wychodzi więc na to, że rezerwy będą musiały bronić się przed degradacją. Nad strefą spadkową mają niewielką przewagę. Należy podkreślić, że wliczając wiosenne spotkanie pucharowe z Chełmininką, Zawisza II stracił w trzech potyczkach aż 10 bramek! To jest przerażająca statystyka. Coś jest nie tak. Czy trener Maciej Marciniak jest w stanie ten smutny bilans odmienić?

     Młodzież nie daje rady. A ciekawe co porabiają piłkarze, którzy nie grają wcale w ekstraklasie lub zaliczają w niej epizodyczne występy? Pomimo przerwy w rozgrywkach najwyższej klasy rozgrywkowej trener Rumak nie desygnował do drugiej drużyny nikogo. Taką postawę szkoleniowca można rozpatrywać w kategoriach sabotażu. 

     Nie chcę bawić się we wróżbitę, ale obecną sytuację przewidziałem już po zakończeniu rundy jesiennej w ubiegłym roku. 16 listopada pisałem m.in. „Zawisza II w sumie zawiódł swoją postawą w rundzie jesiennej. Przedsezonowe szumne zapowiedzi awansu do III ligi z pewnością nie mają szans na ich zrealizowanie. Wprawdzie rezerwy zajmują piąte miejsce w tabeli, ale od drużyn zagrożonych spadkiem dzieli je niewielka liczba punktów. Może być nawet tak, że bydgoski zespół wiosną będzie bronił się przed spadkiem”.

Na zdjęciu: trener Maciej Marciniak. 

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij