zamknij reklamę

Na trenerskiej karuzeli trzecia porażka z rzędu

Na trenerskiej karuzeli trzecia porażka z rzędu

   W 9. kolejce IV ligi kujawsko-pomorskiej Zawisza II Bydgoszcz zmierzył się wczoraj w Chełmnie z miejscową Chełminianką. Drużyna rezerw nie miała żadnych atutów i doznała klęski 0:5 (0:4). Zapytałem jednego z bydgoskich zawodników jak wyglądała gra Zawiszy II w Chełmnie: – No dramat. Dostaliśmy bramki w 14 sekundzie, 4 minucie a po 11 minutach było 3:0 – odpowiedział. Inny piłkarz rezerw dodał: Zagraliśmy tragicznie. Chełmno nas klepało. Nie było środka pola. Nie wszyscy zawodnicy byli jednak wylewni. Jeden z piłkarzy zapytany o mecz w Chełmnie, stwierdził: – Wolałbym nic nie mówić. Inny zawodnik moje pytanie zbył milczeniem. Trudno dziwić się ich reakcji, ponieważ sytuacja drugiej drużyny od czterech tygodni jest niewesoła, o czym będzie niżej. Klęska w Chełmnie była trzecią z rzędu porażką rezerw w lidze i skutkowała spadkiem na ósme miejsce w tabeli. Szczegóły z meczu: TUTAJ.

   Czy możesz powiedzieć, co się dzieje z rezerwami? Ostatnie wyniki nie napawają optymizmem – zagadnąłem innego z piłkarzy. Zawodnik stwierdził: – Dzieje się to, czego można było się spodziewać. Przestali schodzić do rezerw na mecze zawodnicy z pierwszego zespołu. Nie mieliśmy przez 3 tygodnie trenera. Na treningu ciągle kto inny, na meczu to samo. Ten tydzień zajęcia treningowe mieliśmy z Danielem Osińskim i podobno on ma być teraz trenerem, ale szczerze mówiąc trener może nie pomóc, jak nie ma kim grać. Zawodnicy z roczników 97 i 98 nie pociągną 4 ligi.

  Oszczędnościowa polityka kadrowa prowadzona przez większościowego udziałowca spółki może przynieść fatalne skutki. Wiadomo, że w związku z reformą rozgrywek z IV ligi spadnie praktycznie połowa drużyn w niej grających. Kadra zawodnicza pierwszego zespołu jest zbyt szczupła, co odbija się równocześnie na rezerwach. Na kpinę zakrawa fakt, że na ławce co mecz zasiada inny szkoleniowiec. W ostatnich czterech spotkaniach drużynę rezerw w meczach o stawkę prowadzili: Rafał Krygier, Wojciech Kustoń, Grzegorz Brzeziński i Tomasz Słojkowski. Uprzednio szkoleniowcami w spotkaniach o punkty byli: Daniel Osiński i Hermes. Lista liczy aż 6 szkoleniowców, a składa się na nią tylko 11 meczów (9 ligowych i 2 pucharowe). To swoisty rekord, który powinien trafić do „Księgi rekordów Guinnessa”. Przy takiej rotacji trenerów nie da się prowadzić racjonalnej pracy szkoleniowej zarówno na treningach, jak i podczas meczów. Widać, że wyniki pierwszej drużyny przesłaniają niektórym troskę o zaplecze. Pora to zmienić, bo krótkowzroczne patrzenie, dające doraźne efekty, nie wróży niczego dobrego.

   Inną kwestią, która miała miejsce także w poprzednich sezonach, jest niewywiązywanie się przez Radosława Osucha z zobowiązań finansowych wobec zawodników. – Nie widziałem złotówki za grę, ale spodziewałem się tego. Nie zależy mi jednak na tych pieniądzach, tylko na tym żeby grać – powiedział jeden z piłkarzy Zawiszy II. Temu zawodnikowi akurat może nie zależeć na pieniądzach, ale inni piłkarze są mocno sfrustrowani. Zobowiązań należy dotrzymywać. Niestety, przez kilka lat nie może tego zrozumieć większościowy udziałowiec spółki.

Trenerskie zawirowania i nieuregulowane kwestie finansowe z pewnością nie są motywującymi czynnikami dla drużyny Zawiszy II.

Na zdjęciu: Daniel Osiński. Czy faktycznie na stałe będzie trenerem rezerw Zawiszy?

do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Więcej informacji można znaleźc w naszej Polityce Prywatności. [X] Zamknij